otyłość i jej liczne konsekwencje.
Otyłość w dzisiejszych czasach stanowi bardzo poważny problem zdrowotny, z którym w żaden sposób nie potrafimy sobie poradzić. Od 1980 do 2008 roku nastąpiło podwojenie liczby otyłych osób. Dane z 2008 roku wskazywały, iż ponad 1,4 miliarda dorosłych ludzi ma nadwagę, natomiast ponad pól miliarda zmaga się z otyłością. Co więcej szacuje się, że co najmniej 2,8 miliona ludzi umiera każdego roku z powodu nadwagi i otyłości – co daje tej jednostce chorobowej piąte miejsce na niechlubnej liście głównych przyczyn zgonów.
Statystyki te powinny dać nam wiele do myślenia – stan zdrowia ludzi na świecie pogarsza się coraz bardziej. Pamiętajmy wszakże, iż nadmiernej masy ciała nie należy rozpatrywać wyłącznie w kontekście estetyki – niech każdy sobie wygląda jak chce, lecz niech również ma świadomośćdaleko idących konsekwencji swoich poczynań i złych nawyków żywieniowych. Otóż otyłe osoby mają zdecydowanie dużo większe ryzyko zachorowania na: chorobę niedokrwienną serca, cukrzycę typu 2, dyslipidemie, nadciśnienie tętnicze, chorobę zwyrodnieniową stawów, hiperurykemię i dnę moczanową, zespół bezdechu nocnego, choroby pęcherzyka żółciowego, kamicę nerkową, choroby trzustki i wątroby oraz niektóre nowotwory (np. jelita grubego, piersi, endometrium). Jak widać, sprawa jest bardziej poważna i skomplikowana niż mogłoby się nam wydawać.
dlaczego tyjemy ?
Najczęstszą przyczyną przyrastającej masy ciała jest nadmierna podaż kalorii w stosunku do zapotrzebowania organizmu – jednym słowemjemy więcej niż potrzebujemy. Owa nadwyżka odkładana jest tu i ówdzie w postaci tkanki tłuszczowej. Za taki stan rzeczy możemy podziękować naszym przodkom – pod względem uwarunkowań genetycznych różnimy się w bardzo nieznacznym stopniu od paleolitycznych i neolitycznych łowców – zbieraczy, dla których zdobycie pożywienia było nie lada wyzwaniem, okupionym najczęściej ogromnym wysiłkiem fizycznym. Powtarzające się cykle głodu, przeplatane krótkimi okresami obfitości pokarmu (np. upolowanie zwierzyny) wykształciły na drodze ewolucji geny warunkujące mechanizm gromadzenia zapasów tkanki tłuszczowej.
Oczywiście taki stan rzeczy był dla naszych przodków niewątpliwie pożądaną sytuacją, nierzadko ratującą życie w czasie długich okresów niedostatku pożywienia. Niestety mechanizm ten kompletnie nie sprawdza się w czasach obecnych – nie wiem jak Wy, ale ja nie muszę biegać za pożywieniem przez miesiąc, żeby potem je własnoręcznie zabić i dopiero zjeść.Wszystko mamy pod nosem – i to w nadmiarze! Codziennie najadamy się do syta, ograniczając jednocześnie aktywność fizyczną, która przecież umożliwia „spalanie” spożytych kalorii.
Statystyki te powinny dać nam wiele do myślenia – stan zdrowia ludzi na świecie pogarsza się coraz bardziej. Pamiętajmy wszakże, iż nadmiernej masy ciała nie należy rozpatrywać wyłącznie w kontekście estetyki – niech każdy sobie wygląda jak chce, lecz niech również ma świadomośćdaleko idących konsekwencji swoich poczynań i złych nawyków żywieniowych. Otóż otyłe osoby mają zdecydowanie dużo większe ryzyko zachorowania na: chorobę niedokrwienną serca, cukrzycę typu 2, dyslipidemie, nadciśnienie tętnicze, chorobę zwyrodnieniową stawów, hiperurykemię i dnę moczanową, zespół bezdechu nocnego, choroby pęcherzyka żółciowego, kamicę nerkową, choroby trzustki i wątroby oraz niektóre nowotwory (np. jelita grubego, piersi, endometrium). Jak widać, sprawa jest bardziej poważna i skomplikowana niż mogłoby się nam wydawać.
dlaczego tyjemy ?
Najczęstszą przyczyną przyrastającej masy ciała jest nadmierna podaż kalorii w stosunku do zapotrzebowania organizmu – jednym słowemjemy więcej niż potrzebujemy. Owa nadwyżka odkładana jest tu i ówdzie w postaci tkanki tłuszczowej. Za taki stan rzeczy możemy podziękować naszym przodkom – pod względem uwarunkowań genetycznych różnimy się w bardzo nieznacznym stopniu od paleolitycznych i neolitycznych łowców – zbieraczy, dla których zdobycie pożywienia było nie lada wyzwaniem, okupionym najczęściej ogromnym wysiłkiem fizycznym. Powtarzające się cykle głodu, przeplatane krótkimi okresami obfitości pokarmu (np. upolowanie zwierzyny) wykształciły na drodze ewolucji geny warunkujące mechanizm gromadzenia zapasów tkanki tłuszczowej.
Oczywiście taki stan rzeczy był dla naszych przodków niewątpliwie pożądaną sytuacją, nierzadko ratującą życie w czasie długich okresów niedostatku pożywienia. Niestety mechanizm ten kompletnie nie sprawdza się w czasach obecnych – nie wiem jak Wy, ale ja nie muszę biegać za pożywieniem przez miesiąc, żeby potem je własnoręcznie zabić i dopiero zjeść.Wszystko mamy pod nosem – i to w nadmiarze! Codziennie najadamy się do syta, ograniczając jednocześnie aktywność fizyczną, która przecież umożliwia „spalanie” spożytych kalorii.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz